wchodzimy do mieszkania Madzi i Julka
Ruda: Madziu, możesz mi wsadzić te pierogi do zamrażarki, żeby się nie rozmroziły?
Madzia: spróbujemy
Jul: Ruda bo wiesz, mamy zamrażarkę, ale wiecznie pełną
Siwy: a gdzie sprzedają takie pełne zamrażarki?
Jul: dostajesz ją w komplecie z urządzeniem "żona"
;p
wesołych Świąt wszystkim ! :)
czwartek, 24 grudnia 2009
piątek, 18 grudnia 2009
skróty
rozmawiając z kumplem o dziwnych skrótach:
M.(19:39)
i tak najbardziej mocarny skrót
i tak najbardziej mocarny skrót
M. (19:40)
ma Wydział Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego = WCHUJ
ma Wydział Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego = WCHUJ
środa, 16 grudnia 2009
o zimie,,,
Sylwia: jeski, ale tu ciemno..
Szcz: noo, a będzie jeszcze ciemniej
Sylwia: tfu.. chciałam powiedzieć, że ślisko
Szcz: nooo, a będzie jeszcze zimniej ;p
Sylwia: ??
się dogadały ;]
Szcz: noo, a będzie jeszcze ciemniej
Sylwia: tfu.. chciałam powiedzieć, że ślisko
Szcz: nooo, a będzie jeszcze zimniej ;p
Sylwia: ??
się dogadały ;]
czwartek, 10 grudnia 2009
siedzimy z Groszkiem i patrzymy na Pudelka...
a tam zdjęcie Agaty Buzek.
Groszek: Pokaż ją całą
Ja przesuwam stronę w dół.
Groszek: A! Musieli ją podzielić na 2.
:)
Groszek: Pokaż ją całą
Ja przesuwam stronę w dół.
Groszek: A! Musieli ją podzielić na 2.
:)
wtorek, 8 grudnia 2009
czwartek, 3 grudnia 2009
jeden katalog z perfumami a tyle radości
Bebok M: Bogata i złożona kompozycja w której odnajdziesz miętę, kardamon, różę i nuty skóry...
Bebok A: Ale z kury czy skóry?
ah i pojawiła się jeszcze "malina o aromacie groszku"
"kuszący aromat bobu"
"zniewalające świeżością liście mięty i gruszki"
"delikatny i zwiewny aromat zielonego ogórka i mięty"
"żywe i pulsujące połączenie grejpfruta, lawendy i heliotropu"
"czarująco beztroski aromat soczystych malin"
"mix kolendry i kardamonu przydymiony odrobiną szlachetnego tytoniu"
"nieustannie zaskakujący zapach mandarynki i pieprzu"
"fascynujące połączenie gałki muszkatołowej i mirabelki"
"szlachetny drzewny aromat przełamany świeżością jabłka"
"intrygujący i niejednoznaczny zapach mandarynki, jeżyny i mango"
"intrygująca woń zielonej mandarynki, sorbetu truskawkowego oraz skarmelizowanego popcornu"
"krystalicznie czysty akord lodu ocieplony nutami granatu"
"kipiący od emocji aromat dębu, arbuza i morskiej bryzy"
"ekscentryczny zapach róży i fiołka przełamany łagodnością jabłka i zielonego ogórka"
"wyzwalająca radość woń czerwonej porzeczki, orchidei i białego kaktusa"
"łagodny aromat liści pomidora"
"wprowadzający w stan euforii zapach pieprzu"
"wodzący na pokuszenie ciepły aromat bluszczu"
"nieco tajemnicza i prowokująca woń drzewa kaszmirowego, śliwki, róży damasceńskiej i gałki muszkatołowej"
"wspaniała etiuda w której główne role przypadły drzewu sandałowemu, róży, jaśminowi i szafranowi"
"przestrzeń, swoboda, nuty cyprysów, kaszmiru i piżma. Pełnia szczęścia."
"twój ruch wznieca łagodny podmuch aromatu szlachetnego cedru i dębowego mchu"
"nieujarzmiony zapach eksplodujący świeżością mięty, rumu, rabarbaru, cedru oraz zielonej herbaty"
(- a to bym chciała powąchać/ -a ja wypić!)
Bebok A: Ale z kury czy skóry?
ah i pojawiła się jeszcze "malina o aromacie groszku"
"kuszący aromat bobu"
"zniewalające świeżością liście mięty i gruszki"
"delikatny i zwiewny aromat zielonego ogórka i mięty"
"żywe i pulsujące połączenie grejpfruta, lawendy i heliotropu"
"czarująco beztroski aromat soczystych malin"
"mix kolendry i kardamonu przydymiony odrobiną szlachetnego tytoniu"
"nieustannie zaskakujący zapach mandarynki i pieprzu"
"fascynujące połączenie gałki muszkatołowej i mirabelki"
"szlachetny drzewny aromat przełamany świeżością jabłka"
"intrygujący i niejednoznaczny zapach mandarynki, jeżyny i mango"
"intrygująca woń zielonej mandarynki, sorbetu truskawkowego oraz skarmelizowanego popcornu"
"krystalicznie czysty akord lodu ocieplony nutami granatu"
"kipiący od emocji aromat dębu, arbuza i morskiej bryzy"
"ekscentryczny zapach róży i fiołka przełamany łagodnością jabłka i zielonego ogórka"
"wyzwalająca radość woń czerwonej porzeczki, orchidei i białego kaktusa"
"łagodny aromat liści pomidora"
"wprowadzający w stan euforii zapach pieprzu"
"wodzący na pokuszenie ciepły aromat bluszczu"
"nieco tajemnicza i prowokująca woń drzewa kaszmirowego, śliwki, róży damasceńskiej i gałki muszkatołowej"
"wspaniała etiuda w której główne role przypadły drzewu sandałowemu, róży, jaśminowi i szafranowi"
"przestrzeń, swoboda, nuty cyprysów, kaszmiru i piżma. Pełnia szczęścia."
"twój ruch wznieca łagodny podmuch aromatu szlachetnego cedru i dębowego mchu"
"nieujarzmiony zapach eksplodujący świeżością mięty, rumu, rabarbaru, cedru oraz zielonej herbaty"
(- a to bym chciała powąchać/ -a ja wypić!)
wtorek, 1 grudnia 2009
sympatie i antypatie
Dominik: a właśnie, idąc sobie spacerkiem uświadomiłem sobie, że jest jedna osoba, której faktycznie nie lubię :D mianowicie Jezus :P
Szczotka: yyyyy??
Szczotka: aaaaaa ! ten Jezus z macedońskiej, już sie zastanawiałam co Ty masz do tego Boskiego...
Szczotka: yyyyy??
Szczotka: aaaaaa ! ten Jezus z macedońskiej, już sie zastanawiałam co Ty masz do tego Boskiego...
na chorwackim
Mateusz poszedł do lektorki powiedzieć jej (po chorwacku), że musi wyjść wcześniej z zajęć
Lektorka(po chorwacku): Brawo, całe zdanie bez błędu!
Mateusz odchodząc(po polsku): wiem, ćwiczyłem :D
i uśmiech dumy numer 5 :D
Lektorka(po chorwacku): Brawo, całe zdanie bez błędu!
Mateusz odchodząc(po polsku): wiem, ćwiczyłem :D
i uśmiech dumy numer 5 :D
niedziela, 29 listopada 2009
rozmawiając ze Szczotkiem o czymś zupelnie innym....
Szczotek:
aa mam kumpla który ma spinki do mankietów w koszuli!!!
aa mam kumpla który ma spinki do mankietów w koszuli!!!
środa, 25 listopada 2009
czwartek, 12 listopada 2009
Farmville wciąga :]
ja: co robisz?
A: przenoszę kaczki nad jeziorko
Bebok odbiera smsa od chłopaka:
"Kochanie proszę pozbieraj mi truskawki"
A: przenoszę kaczki nad jeziorko
Bebok odbiera smsa od chłopaka:
"Kochanie proszę pozbieraj mi truskawki"
wtorek, 10 listopada 2009
etap DLACZEGO?
3latka: Co to jest?
tato: ryba
3latka: A dlaczego?
Tymek: na mnie pada
Ania: na mnie też pada
Tymek: dlaczego na Ciebie też pada?
Ania: nie możesz wziąć tego patyka
Tymek: dlaczego?
A: bo jest brudny
T: dlaczego?
A: bo leżał w błocie.
T: dlaczego?
A: bo jest mokro.
T: dlaczego?
A: bo padało.
T: dlaczego?
...
ciocia wymiękła
Po jakimś czasie tata tłumaczy Tymeczkowi, dlaczego pada deszcz, o frontach, skraplaniu i innych takich. Tymek na to z desperacją w głosie:
Ale tato dlaczego padało?!?
tato: ryba
3latka: A dlaczego?
Tymek: na mnie pada
Ania: na mnie też pada
Tymek: dlaczego na Ciebie też pada?
Ania: nie możesz wziąć tego patyka
Tymek: dlaczego?
A: bo jest brudny
T: dlaczego?
A: bo leżał w błocie.
T: dlaczego?
A: bo jest mokro.
T: dlaczego?
A: bo padało.
T: dlaczego?
...
ciocia wymiękła
Po jakimś czasie tata tłumaczy Tymeczkowi, dlaczego pada deszcz, o frontach, skraplaniu i innych takich. Tymek na to z desperacją w głosie:
Ale tato dlaczego padało?!?
pieprz cayenne
rozmawiamy o czekoladzie na gorąco z chili
M: no ale teraz nie mamy chili i dodajemy pieprz cayenne.
A: no pieprz cayenne to wysuszone sproszkowane papryczki chili są
M: ja tem nie wiem, nie kłócę się. Dla mnie pieprz cayenne to pieprz cayenne i kojarzy mi się z murzynami śpiewającymi jazz
M: no ale teraz nie mamy chili i dodajemy pieprz cayenne.
A: no pieprz cayenne to wysuszone sproszkowane papryczki chili są
M: ja tem nie wiem, nie kłócę się. Dla mnie pieprz cayenne to pieprz cayenne i kojarzy mi się z murzynami śpiewającymi jazz
czwartek, 5 listopada 2009
piątek, 23 października 2009
różnica pomiędzy studentami I i V roku:
dr Woszczek: A Wy mi uciekliście we wtorek z wykładu wszyscy!
Groszek: My nie uciekliśmy. Na 1szym roku się ucieka na 5tym się po prostu nie przychodzi.
Groszek: My nie uciekliśmy. Na 1szym roku się ucieka na 5tym się po prostu nie przychodzi.
czwartek, 22 października 2009
poniedziałek, 12 października 2009
piątek, 2 października 2009
czwartek, 1 października 2009
spotkanie organizacyjne z pierwszym rokiem, cały rok grzecznie siedzi, bo mówi pani dyrektor instytutu, nagle z ostatniego rzędu nieśmiało podnosi się czyjaś ręka, pani dyrektor przerywa mówiąc że czas na pytania będzie później
ręka opada
5 minut później znów się podnosi
pani dyrektor leciutko zirytowana mówi: ale naprawdę, czas na pytania będzie pod koniec, nie może pan poczekać?
pan podnoszący rękę: ale ja muszę to powiedzieć, chyba trafiłem do złej sali, muszę wyjść, przepraszam
:D
ręka opada
5 minut później znów się podnosi
pani dyrektor leciutko zirytowana mówi: ale naprawdę, czas na pytania będzie pod koniec, nie może pan poczekać?
pan podnoszący rękę: ale ja muszę to powiedzieć, chyba trafiłem do złej sali, muszę wyjść, przepraszam
:D
wtorek, 29 września 2009
Szczotka do swojego promotora
próbującego wypisać jej indeks
-Maciek, ale długopis lepiej działa jak go wciśniesz ;p
bezczelna... ;p
-Maciek, ale długopis lepiej działa jak go wciśniesz ;p
bezczelna... ;p
czwartek, 24 września 2009
semantyka vs miłość
Szczotka rozmawia przez telefon z Dominikiem:
- Jestem u Izy motywuję ją żeby pisała magisterkę a Izę żeby liczyła.
Na to oburzony Asiur, odrywając się od psychometrii:
- Ja jestem Asia!
Iza spokojnie:
- Oj Asiur ona tu rozmawia z miłością swojego życia a Ty się kłócisz o semantykę.
- Jestem u Izy motywuję ją żeby pisała magisterkę a Izę żeby liczyła.
Na to oburzony Asiur, odrywając się od psychometrii:
- Ja jestem Asia!
Iza spokojnie:
- Oj Asiur ona tu rozmawia z miłością swojego życia a Ty się kłócisz o semantykę.
wtorek, 22 września 2009
dlaczego Szczotka nie robi prawo jazdy?
jechałam w piątek z Malinem po Basię do Pszczyny
wsuwał drożdżówkę i miał jedną rękę przez chwilkę zajętą więc mówi mi : Szczotka, wrzuć trójkę
Szczotka rezolutnie ruszyła dźwignią
po chwili dało się słyszeć: trójkę, a nie piątkę ;P
wsuwał drożdżówkę i miał jedną rękę przez chwilkę zajętą więc mówi mi : Szczotka, wrzuć trójkę
Szczotka rezolutnie ruszyła dźwignią
po chwili dało się słyszeć: trójkę, a nie piątkę ;P
wikipedia rulezzz
"Umowa nienazwana - w polskim prawie za umowę nienazwaną uważa się wszystkie umowy, niebędące umowami nazwanymi."
i wszystko jasne :)
i wszystko jasne :)
Farmville na facebooku uzależnia
Ania właśnie dostała SMSa od swojego faceta:
"Kochanie proszę pozbieraj mi truskawki"
"Kochanie proszę pozbieraj mi truskawki"
piątek, 18 września 2009
domofon
Monia wyszła na busa do domu. Po chwili zadzwonił domofon. Odbieram więc i mówię: "Czego znowu dziecko zapomniało? Hm?" A głos w słuchawce: "Dzień dobry. Serwis do windy. Proszę nam otworzyć"
ech...
ech...
środa, 9 września 2009
czekamy na mecz i ogądamy reklamy. Leci reklama Fortuny - owoce czekają na przystanku na autobus, za nimi czai się cukier, podjeżdża autobus, owoce wsiadają, cukier też chce ale drzwi się zamykają. Głos lektora:
- W naturze owoce nie łączą się z białym cukrem.
Na to Ania:
- Tak, za to w naturze owoce na pewno czekają na autobus.
- W naturze owoce nie łączą się z białym cukrem.
Na to Ania:
- Tak, za to w naturze owoce na pewno czekają na autobus.
sobota, 5 września 2009
sobota, 29 sierpnia 2009
wtorek, 25 sierpnia 2009
sobota, 22 sierpnia 2009
"jutro" jako stała czy zmienna?
Kuzyn ma przyjechać i zaprosić na wesele. Moja mama trochę się już niecierpliwi pyta więc Marka:
Mama: to Marcin mówił że jutro przyjedzie?
Marek: Dzisiaj. Przecież sama z nim rozmawiałaś.
Ja: no mówił, że przyjedzie jutro ale dzwonił wczoraj!
Marek: no to zależy jak interpretujesz "jutro" jak jako stałą to nigdy nie przyjedzie...
Mama: to Marcin mówił że jutro przyjedzie?
Marek: Dzisiaj. Przecież sama z nim rozmawiałaś.
Ja: no mówił, że przyjedzie jutro ale dzwonił wczoraj!
Marek: no to zależy jak interpretujesz "jutro" jak jako stałą to nigdy nie przyjedzie...
niedziela, 16 sierpnia 2009
sobota, 15 sierpnia 2009
czwartek, 13 sierpnia 2009
niedziela, 2 sierpnia 2009
niedziela, 26 lipca 2009
sobota, 4 lipca 2009
i powiedz tu człowiekowi prawde
na spacerze w lesie
dzwoni Asiur
Asiur: Szczotka, gdzie jesteś?
Szczotka: w lesie
Asiur: ale Szczotka nie rób sobie jaj....
tak jakby las był czymś z czego można sobie jaja robić ;p;p
dzwoni Asiur
Asiur: Szczotka, gdzie jesteś?
Szczotka: w lesie
Asiur: ale Szczotka nie rób sobie jaj....
tak jakby las był czymś z czego można sobie jaja robić ;p;p
czwartek, 25 czerwca 2009
film
Czekając na wpisy ogladamy na laptopie końcówkę jakiegoś filmu, który wcześniej oglądała Marta.
Ja: To powiedz pryznajmniej kto jest dobry a kto zły?
Aneta: Ten jest zły bo jest brzydki!!!
Marta (zrezygnowana): To jest prezydent! I jest na niego zamach!
Ja: To powiedz pryznajmniej kto jest dobry a kto zły?
Aneta: Ten jest zły bo jest brzydki!!!
Marta (zrezygnowana): To jest prezydent! I jest na niego zamach!
niedziela, 21 czerwca 2009
wtorek, 16 czerwca 2009
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Szczotki egzamin z egzystencjalnej
ja: Jak tam?
Szczotka: przeczytałam ze 3 razy zagadnienia do śniarowskiej i stwierdziłam że na każde pytanie moge odpowiedziec używająć słow: bycie, egzystencjalne (w różnych formach), eigenwelt, mitwelt i umwelt, ontologiczny, teleologiczny i autentyczny w różny sposób połączonych.
Szczotka: przeczytałam ze 3 razy zagadnienia do śniarowskiej i stwierdziłam że na każde pytanie moge odpowiedziec używająć słow: bycie, egzystencjalne (w różnych formach), eigenwelt, mitwelt i umwelt, ontologiczny, teleologiczny i autentyczny w różny sposób połączonych.
Oni powiedzieli....
Adamiec:
"I pyta się psychologa "Czy ten człwiek jest uczciwy?" A psychologowi opadają ręce i wszystkie jego narzędzia diagnostyczne"
"Mogliby się państwo ze mną nie zgodzić czasem to byśmy sobie pogadali."
"Potrzeba szacunku i uznania to będa nagrody symboliczne no np. palma w gabinecie czy odddzielny kluczyk do WC"
"I pyta się psychologa "Czy ten człwiek jest uczciwy?" A psychologowi opadają ręce i wszystkie jego narzędzia diagnostyczne"
"Mogliby się państwo ze mną nie zgodzić czasem to byśmy sobie pogadali."
"Potrzeba szacunku i uznania to będa nagrody symboliczne no np. palma w gabinecie czy odddzielny kluczyk do WC"
"możesz wszystko!"
Po zakończonej rozmowie na temat tabletek antykoncepcyjnych. Siedzimy sobie z Anią w kuchni i nagle z pokoju woła Kura:
Ej Ania! A wiesz co?
Ania: Co?
Kura: A Baśka miała plastra i się 2 godziny moczyła w jacuzzi i jej odpadł!
Ania: No ja się nie dziwię...
Kura: No ale tam jest napisane, że możesz wszystko!
Ej Ania! A wiesz co?
Ania: Co?
Kura: A Baśka miała plastra i się 2 godziny moczyła w jacuzzi i jej odpadł!
Ania: No ja się nie dziwię...
Kura: No ale tam jest napisane, że możesz wszystko!
piątek, 12 czerwca 2009
środa, 3 czerwca 2009
Uwaga w poście zastosowano fonetyczny zapis słowa "e-book"
rozmawa o książce:
Justyna: A masz może to w formie e-buka?
Iza: Nie, nie widziałam nigdzie i-buka takiego
Justyna oburzona: Jakiego i-buka? W Polosce jesteśmy, tam jest "e" ma być "e-buk"
Iza: no to jak już e-book.
Justyna: Nie, e-buk przecież w polskim też dwa "o" czytamy jako "u" No podaj jakiś polski wyraz dwoma "o"...
Przysłuchująca się rozmowie Groszek ze stoickim spokojem: Dookoła
rozmawa o książce:
Justyna: A masz może to w formie e-buka?
Iza: Nie, nie widziałam nigdzie i-buka takiego
Justyna oburzona: Jakiego i-buka? W Polosce jesteśmy, tam jest "e" ma być "e-buk"
Iza: no to jak już e-book.
Justyna: Nie, e-buk przecież w polskim też dwa "o" czytamy jako "u" No podaj jakiś polski wyraz dwoma "o"...
Przysłuchująca się rozmowie Groszek ze stoickim spokojem: Dookoła
wtorek, 26 maja 2009
dialog w kuchni
Ania: Nie poganiaj mnie!
ja: no przecież Cię nie poganiam. Czekam grzecznie!
Ania: no ale tak wyczekująco!
ja: no przecież Cię nie poganiam. Czekam grzecznie!
Ania: no ale tak wyczekująco!
sobota, 23 maja 2009
piątek, 22 maja 2009
The blob czyli MAŹŹŹŹ :D
Byłyśmy dziś w ramach 12 Festiwalu Filmów Kultowych na filmie z '58 roku pod wdzięcznym tytułem "MAŹ"
trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=XhyRpvgm03g&feature=related
theme song:
Beware of the Blob!
It creeps and leaps and glides and slides across the floor
Right through the door and all around the wall ,
A splotch , a blotch ,
Be careful of the Blob!
http://www.youtube.com/watch?v=_q8bB8scOAk&feature=related
Ania po wyjściu z kina:
Po tytule myślałam, że to będzie bardziej taki budyń, a to taka galaretka.
Ala: Ale dziwnie to przetłumaczyli "The Blob" - "Maź"
Iza: A jak mieli przetłumaczyć?
Ala: No na przykład "Glut"...
Iza: Ale Glut nie brzmi odpowiednio a "Ź" jest takie straszne.
trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=XhyRpvgm03g&feature=related
theme song:
Beware of the Blob!
It creeps and leaps and glides and slides across the floor
Right through the door and all around the wall ,
A splotch , a blotch ,
Be careful of the Blob!
http://www.youtube.com/watch?v=_q8bB8scOAk&feature=related
Ania po wyjściu z kina:
Po tytule myślałam, że to będzie bardziej taki budyń, a to taka galaretka.
Ala: Ale dziwnie to przetłumaczyli "The Blob" - "Maź"
Iza: A jak mieli przetłumaczyć?
Ala: No na przykład "Glut"...
Iza: Ale Glut nie brzmi odpowiednio a "Ź" jest takie straszne.
niedziela, 17 maja 2009
piątek, 15 maja 2009
czwartek, 14 maja 2009
wtorek, 12 maja 2009
zajęcia z arteterapii
Groszek: Bo tu się ważą losy arbuza!
dr Szwed: No inteligentnie dobrze przeciętna dziewczyna...
dr Szwed again: Państwo znacie zasadę "ofiary" no to aż się prosi żeby krzywdę zrobić.
dr Szwed: No inteligentnie dobrze przeciętna dziewczyna...
dr Szwed again: Państwo znacie zasadę "ofiary" no to aż się prosi żeby krzywdę zrobić.
środa, 6 maja 2009
niedziela, 3 maja 2009
niedźwiedzie i 2 szkoły uciekania przed nimi
Artur opowiadając nam podczas wędrówki coś o niedźwiedziach:
- W zależności od gatunku niektóre niedźwiedzie mają słabsze przednie łapy inne tylne więc są dwie szkoły uciekania przed niedźwiedziami - w górę lub w dół.
Na to Damian:
-Ja słyszałem, że trzeba uciekać prostopadle do niedźwiedzia.
Gosia zdezorientowana:
- Jak to prostopadle?
Iza udając zorientowaną:
-Wiesz są dwie szkoły - w prawo lub w lewo...
Damian podchwytując:
-W zależności od tego które oko niedźwiedź ma słabsze, jeżeli lewe trzeba uciekać prostopadle w lewo, a jak prawe to w prawo...
- W zależności od gatunku niektóre niedźwiedzie mają słabsze przednie łapy inne tylne więc są dwie szkoły uciekania przed niedźwiedziami - w górę lub w dół.
Na to Damian:
-Ja słyszałem, że trzeba uciekać prostopadle do niedźwiedzia.
Gosia zdezorientowana:
- Jak to prostopadle?
Iza udając zorientowaną:
-Wiesz są dwie szkoły - w prawo lub w lewo...
Damian podchwytując:
-W zależności od tego które oko niedźwiedź ma słabsze, jeżeli lewe trzeba uciekać prostopadle w lewo, a jak prawe to w prawo...
sobota, 2 maja 2009
Grabkowo- Izoldowo - Groszkowy dialog majówkowy :)
Grabka po przebudzeniu: Która godzina?
Izold: ósma
Grabka: Rano?
... po chwili...
Grabka: no tak, przecież nie wieczorem..
Równie „rozbudzony” Groszek: No widzisz Grabka, Ty przynajmniej rozróżniasz pory roku ...
środa, 29 kwietnia 2009
przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda ;)
długie posty nie są specjalnością tego bloga, ale ten będzie wybitny.
chciałyśmy z Izą zrobić coś dla siebie i pojechać na rowerkach do Pszczyny na lody. większość z was wie, jaka jest najfajniejsza trasa rowerowa do tegoż miasta, tym którzy nie wiedzą już śpieszę tłumaczyć- generalnie prosto prosto prosto prosto, czasem przejście przez jakąś ulice i zaś prosto, prosto, prosto, a jeśli do tego dodamy słoneczko i jakieś drzewka to trasa cud miód i maliny
jechało nam się pięknie i sympatycznie
zatrzymałyśmy się, żeby zjeść naleśniki ze szpinakiem i serem i nic nie zapowiadało katastrofy, która zbliżała się w naszą stronę. katastrofa była wielka, kosmata i zielona i miała w dowodzie wpisane USTERKA
no więc, gdy USTERKA do nas dodarła i unieruchomiła jeden dwukołowy pojazd całe szczęście byłyśmy już niedaleko Pszczyny i stwierdziłyśmy, że poprosimy o pomoc pierwszego napotkanego mężczyznę, którym okazał się pan pracujący w
no więc stwierdziłyśmy że taniej wyjdą nas bilety pociągowe do Tychów. pani w kasie próbowała być zabawna jak je kupowałam i stwierdziła że taniej byłoby pojechać na tych rowerach na które bilety kupowałam, ale stwierdziłam, że jestem ponad jej żartem
oczywiście pociąg się spóźnił.
wysiadłyśmy w Żwakowie i to było najgenialniejsze posunięcie dzisiejszego dnia.
jak się okazało ulica Sikorskiego w moją stronę jest "z górki", więc Iza potrafiła po niej jechać, jak było prosto- łapała się mojego ramienia, a ja pedałowałam za nas dwie;p
tym sposobem dotarłyśmy do domu
sieroty z nas- wiemy;p
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
II blogowe spotkanie 3-go stopnia z Kurą
Kura rozmawia przez telefon, właściwie bardziej kłóci sie z kimś. W końcu stwierdza:
- Dobra kończę bo muszę iść parówki gotować!
Na to Ania:
- Nie wiem czy wiesz ale parówki się mogą same bez twojej pomocy gotować
Kura:
- Nie bo ja nie umiem lewą ręką włączyć!
....
i dalszy ciąg:
A: To przelóż sobie telefon do drugiej
K: Nie bo źle slyszę!
- Dobra kończę bo muszę iść parówki gotować!
Na to Ania:
- Nie wiem czy wiesz ale parówki się mogą same bez twojej pomocy gotować
Kura:
- Nie bo ja nie umiem lewą ręką włączyć!
....
i dalszy ciąg:
A: To przelóż sobie telefon do drugiej
K: Nie bo źle slyszę!
sobota, 25 kwietnia 2009
wtorek, 21 kwietnia 2009
piątek, 17 kwietnia 2009
czwartek, 16 kwietnia 2009
poniedziałek, 13 kwietnia 2009
sobota, 11 kwietnia 2009
czwartek, 9 kwietnia 2009
psycholożki mówią
Groszek: Otworzyłam okno
Iza: Po co? i tak zaraz będzie padać
------
Zajder: patrzę ostatnio przez okno, a tam przywiązany do płotu różowy pegaz dmuchany
Groszek: a co? uciekł komuś?
Iza: Po co? i tak zaraz będzie padać
------
Zajder: patrzę ostatnio przez okno, a tam przywiązany do płotu różowy pegaz dmuchany
Groszek: a co? uciekł komuś?
wtorek, 7 kwietnia 2009
sobota, 4 kwietnia 2009
czwartek, 2 kwietnia 2009
wtorek, 31 marca 2009
I blogowe spotkanie 3-go stopnia z Kurą
Najzwyczajniej w świecie wracam z łazienki, mniej więcej w połowie drogi zatrzymuje mnie okrzyk Kury.
Okrzyk Kury: Szumi mi w uchu!!!
Ja (zdezorientowana): Co ci się dzieje?
Kura (niezrażona): Szumi mi w uchu jak leżę.
Okrzyk Kury: Szumi mi w uchu!!!
Ja (zdezorientowana): Co ci się dzieje?
Kura (niezrażona): Szumi mi w uchu jak leżę.
poniedziałek, 30 marca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
?