Najzwyczajniej w świecie wracam z łazienki, mniej więcej w połowie drogi zatrzymuje mnie okrzyk Kury.
Okrzyk Kury: Szumi mi w uchu!!!
Ja (zdezorientowana): Co ci się dzieje?
Kura (niezrażona): Szumi mi w uchu jak leżę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz