Monia wyszła na busa do domu. Po chwili zadzwonił domofon. Odbieram więc i mówię: "Czego znowu dziecko zapomniało? Hm?" A głos w słuchawce: "Dzień dobry. Serwis do windy. Proszę nam otworzyć"
ech...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
czyli zupełnie niepoważne myśli wszelakie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz