na językoznawstwie
dr S.T.: czym się różni słoń od wielbłąda?
Madzia: Garbem?
------------------
przy sprawdzaniu obecności doszło do mnie
ja: JEST!
-chwila ciszy-
dr S.T.: ale rozumiem, że nie ma
ja: ale ja jestem
dr S.T.: to co pani nie mówi?
środa, 17 lutego 2010
sobota, 13 lutego 2010
dostane od Hiszpańskiego Olka :D
otóż:
z cyklu "Mądrości José Ruiza, profesora od francuskiego"
...który słynie z tego, że DRUKOWANYMI LITERAMI
tłumaczy rzeczy oczywiste
a jego słownik składa się ze słów
zwrotów w stylu "to fundamentalne", "to podstawa", "to elementarne".
A rzeczona mądrość, jako wskazówka dla lepszego zrozumienia tekstu, brzmi: "Bo mentalnie musicie się cofnąć"
cof cof ;p
otóż:
z cyklu "Mądrości José Ruiza, profesora od francuskiego"
...który słynie z tego, że DRUKOWANYMI LITERAMI
tłumaczy rzeczy oczywiste
a jego słownik składa się ze słów
zwrotów w stylu "to fundamentalne", "to podstawa", "to elementarne".
A rzeczona mądrość, jako wskazówka dla lepszego zrozumienia tekstu, brzmi: "Bo mentalnie musicie się cofnąć"
cof cof ;p
niedziela, 7 lutego 2010
stałam na przystanku czekając na jakiś bus i czekał tata z dzieckiem, które w sankach siedziało(miało ponad 2 lata). coś tam ze sobą rozmawiali
i nagle przychodzą na ten przystanek 3 kobietki, stanęły i też czekają na autobus
ten maluch mówi
-ooo, panie też czekają, jakie lalunie, no, no, no...
ja parsknęłam śmiechem, tata tez ale próbuje zatrzymać powagę
i pyta się
- a skąd ty znasz takie określenia?
dziecko
- od mamy
;):D
i nagle przychodzą na ten przystanek 3 kobietki, stanęły i też czekają na autobus
ten maluch mówi
-ooo, panie też czekają, jakie lalunie, no, no, no...
ja parsknęłam śmiechem, tata tez ale próbuje zatrzymać powagę
i pyta się
- a skąd ty znasz takie określenia?
dziecko
- od mamy
;):D
wtorek, 26 stycznia 2010
czwartek, 21 stycznia 2010
muchomory
moja szanowna i ulubiona kuzynka napisała mi dzisiaj tak:
Miejsce akcji: stoisko owocowo-warzywne w pobliskim sklepie. Jakiś czas temu dostrzegłam tajemniczą kartkę o treści "Muchomory 6,95 zł/kg", przyczepioną do kosza, którego zawartość dziwnie przypominała pieczarki. Dzień lub dwa później kartka została jednak zmieniona na "Pieczarki 6,95 zł/kg". Na pytanie, dlaczego tak się stało, cudowna sprzedawczyni odpowiedziała "Bo jak są ładne, to są muchomory, a jak są brzydkie, to są pieczarki."
W tym samym sklepie, parę miesięcy później, zobaczyłam różne zielone roślinki jadalne (w stylu: szczypiorek, zielona pietruszka) w doniczkach podpisane: "Zielsko 1,95 zł". Cóż...
Miejsce akcji: stoisko owocowo-warzywne w pobliskim sklepie. Jakiś czas temu dostrzegłam tajemniczą kartkę o treści "Muchomory 6,95 zł/kg", przyczepioną do kosza, którego zawartość dziwnie przypominała pieczarki. Dzień lub dwa później kartka została jednak zmieniona na "Pieczarki 6,95 zł/kg". Na pytanie, dlaczego tak się stało, cudowna sprzedawczyni odpowiedziała "Bo jak są ładne, to są muchomory, a jak są brzydkie, to są pieczarki."
W tym samym sklepie, parę miesięcy później, zobaczyłam różne zielone roślinki jadalne (w stylu: szczypiorek, zielona pietruszka) w doniczkach podpisane: "Zielsko 1,95 zł". Cóż...
środa, 13 stycznia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)