stałam na przystanku czekając na jakiś bus i czekał tata z dzieckiem, które w sankach siedziało(miało ponad 2 lata). coś tam ze sobą rozmawiali
i nagle przychodzą na ten przystanek 3 kobietki, stanęły i też czekają na autobus
ten maluch mówi
-ooo, panie też czekają, jakie lalunie, no, no, no...
ja parsknęłam śmiechem, tata tez ale próbuje zatrzymać powagę
i pyta się
- a skąd ty znasz takie określenia?
dziecko
- od mamy
;):D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz