Całe życie z wariatami
czyli zupełnie niepoważne myśli wszelakie
środa, 17 marca 2010
piekarnia
Kupujemy ze Szczotką drożdżówki w piekarni. Jakiś chłopak za nami na pytania sprzedawczyni
- Co podać?
- Poproszę francuza, tego najbardziej rozpłaszczonego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
►
2012
(17)
►
grudnia
(3)
►
maja
(2)
►
kwietnia
(2)
►
lutego
(4)
►
stycznia
(6)
►
2011
(15)
►
sierpnia
(1)
►
lipca
(1)
►
czerwca
(3)
►
kwietnia
(1)
►
marca
(3)
►
stycznia
(6)
▼
2010
(43)
►
grudnia
(2)
►
listopada
(6)
►
października
(2)
►
września
(7)
►
sierpnia
(1)
►
lipca
(2)
►
czerwca
(2)
►
maja
(4)
►
kwietnia
(3)
▼
marca
(5)
na scs-ie
piekarnia
dr T.Cz.: to ja już może skończę, bo widzę, jak pa...
Dominik: Przeszłość miesza się mi w głowie z przys...
Madzia: dzieci dążą do samodestrukcji ---coś w tym...
►
lutego
(5)
►
stycznia
(4)
►
2009
(84)
►
grudnia
(8)
►
listopada
(8)
►
października
(7)
►
września
(10)
►
sierpnia
(8)
►
lipca
(2)
►
czerwca
(9)
►
maja
(12)
►
kwietnia
(15)
►
marca
(5)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz