spotkanie organizacyjne z pierwszym rokiem, cały rok grzecznie siedzi, bo mówi pani dyrektor instytutu, nagle z ostatniego rzędu nieśmiało podnosi się czyjaś ręka, pani dyrektor przerywa mówiąc że czas na pytania będzie później
ręka opada
5 minut później znów się podnosi
pani dyrektor leciutko zirytowana mówi: ale naprawdę, czas na pytania będzie pod koniec, nie może pan poczekać?
pan podnoszący rękę: ale ja muszę to powiedzieć, chyba trafiłem do złej sali, muszę wyjść, przepraszam
:D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz